Czego nie zrobisz siłą woli choćby nie wiem co?
19 stycznia 2017
Prosto o emocjach czyli dlaczego wszyscy są wkurzeni albo mają „depresję”?
9 lutego 2017

Jak się zachować po stłuczce?

Stłuczka to jedno z bardziej stresujących zdarzeń dla wielu osób. Jeśliby spojrzeć z boku – to w zasadzie nic wielkiego, codziennie zdarza się ich wiele, zazwyczaj też w miarę sprawnie można uporać się z problemami jakie wywołuje takie wydarzenie, a jednak, jeśli przydarzy się nam, to wywołuje dużo emocji.

To nie będzie jednak artykuł o tym, jak zabezpieczyć pojazd, powiadomić ubezpieczyciela i czy wzywać policję – bardzo wiele wskazówek na ten temat można znaleźć w internecie. Ja chciałem dziś napisać kilka słów o kwestii bardziej podstawowej, takiej, która pozwoli nam przejść przez te wszystkie kroki sprawniej i możliwie bezkonfliktowo, czyli o tym jak zachować spokój po stłuczce i nie dać się ponieść emocjom.

Zacznijmy od tego, jak to wygląda zazwyczaj. Macie takie doświadczenie na koncie?

Załóżmy, że ktoś w nas uderzył nie z naszej winy. Wtedy zazwyczaj czujemy złość. Czasem jest to łagodniejszy wariant w postaci zdenerwowania czy wzburzenia (no bo czas, obowiązki, dodatkowe kłopoty…), a czasem szał i furia (choć mam nadzieję, że to rzadziej).  Co dalej? Wychodzimy z grymasem oburzenia na twarzy rzucając wyzwiskami lub komentując niewybrednie umiejętności drugiego kierowcy (pod nosem albo głośno). Jeżeli kierującym pojazdem, który w nas uderzył jest osoba starsza lub kobieta często dodatkowo uruchamiamy stereotypy typu „niedzielny kierowca”, „baba za kierownicą”. Emocje rosną, bo druga strona często nie jest dłużna i prezentuje swoje „argumenty” w równie niewybredny sposób. Chyba równie często zdarza się też tak, że jedna ze stron to osoba niedoświadczona, przerażona i nie wiedząca jak się zachować, czasem nawet sparaliżowana strachem. Zdarzają się łzy i poczucie bezradności. Krzyki i gniew z drugiej strony na pewno takiej osobie też nie pomagają. Nic też już nie naprawią.

Niezależnie jednak od sytuacji i rodzaju odczuwanych emocji, jeżeli żadna ze stron nie ochłonie to sytuacja często się przedłuża, emocje dodatkowo nakręcają i utrudniają sprawne załatwienie sprawy, nierzadko całe zdarzenie kończy się wezwaniem policji, która rozstrzyga konflikt. Ktoś zazwyczaj dostaje wtedy mandat, znów musimy czekać, a każdy uczestnik pielęgnuje swoją złość, lęk i ogólny dyskomfort racjonalizując swoje zachowanie.

Czy można zachować się inaczej?

Czasem inspirację można znaleźć w dziwnych miejscach.

Jakiś czas temu jadąc sobie samochodem słuchałem radia. Akurat nadawano jakaś prześmiewczą audycję o stłuczkach samochodowych. Nic specjalnego, próba zabawienia przez prowadzącego publiki. Słuchacze mogli dzwonić i dzielić się ze swoimi myślami na ten temat. Zazwyczaj niewielu ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z takich telefonów.

Zadzwonił jednak pewien Pan.

Lekko speszonym głosem (kto by nie był) powiedział, że miał ostatnio 3 stłuczki, jak sam oznajmił, na szczęście nie z jego winy. Podczas ostatniej wysiadł, podszedł do samochodu, który go uderzył i spokojnym głosem zapytał się czy nic nikomu się nie stało. Wywołał tym szok i konsternację kierowcy oraz pasażerów drugiego samochodu. Mało tego, spokojnie pomógł wypełnić oświadczenie kierowcy samochodu, który w niego uderzył.

Kierowca i pasażerowie spodziewali się, że będzie krzyczał i wyzywał, a on przyjął inne założenie. Na koniec wypowiedzi powiedział, że stłuczka jest wystarczająco niemiłym wydarzeniem, po co dokładać sobie i innym problemów wpadając w gniew.

Ten człowiek jest moim mistrzem i wzorcem, jeśli chodzi o zachowanie w podobnej sytuacji. Będę się na pewno do tego przykładu odwoływał w myślach gdy pojawi się złość na innych kierowców.

Niedawno też Asia opowiadała mi o innym przypadku – znajomej Pani, której zdarzyło się spowodować stłuczkę. Trochę przez zamyślenie i pośpiech, trochę przez brak refleksu drugiej strony. Ta Pani bardzo starała się zachować taktownie i uprzejmie, była świadoma swojej odpowiedzialności, ale jednak cała późniejsza rozmowa o tym zdarzeniu koncentrowała się na tym, że: to była już trzecia stłuczka (nie z jej winy) drugiej kobiety biorącej udział w wypadku (co oczywiście świadczyło o tym, że jest nieuważna i niezbyt sprawna jako kierowca), zadzwoniła ona do męża z pytaniem co robić (no skandal, że sama nie potrafiła podjąć decyzji!), zdecydowała się wezwać policję (kolejny skandal!). W rezultacie tzw. dobre maniery znajomej Asi trochę się ulotniły i po załatwieniu całej sprawy odjechała w końcu trzaskając drzwiami, nie żegnając się i rzucając przez ramię niemiłe słowo.

Z jednej strony – dobrze, że ta Pani mimo wszystko starała się opanować. Post factum nic już nie poradzimy na to, co się stało, więc emocjonowanie się błędami drugiej strony w niczym nie pomoże. Ta Pani jednak skoncentrowała się bardziej na swoim wizerunku, na tym, że „nie wypada” wpadać w gniew, a w środku się „gotowała” i obarczała drugą stronę winą za wypadek. Gdy ja tutaj mówię o zachowaniu spokoju, to zupełnie nie o takie zachowanie mi chodzi. Raczej o to, żeby uświadomić sobie, że tak naprawdę koncentrowanie się na emocjach niczemu nie służy i jest niepotrzebne. Emocje są naturalne, to nic dziwnego, że pojawiają się w takiej sytuacji! Ale, z punktu widzenia rzeczy ważnych dla większości osób to – o ile nic się nikomu nie stało – jest to sprawa o której dość szybko zapomnimy i która nie będzie miała znaczenia dla przebiegu naszego życia. Za jakiś czas możemy się nawet zdziwić, że wywołała ona tyle emocji.

Ja wiem, że to wszystko łatwiej powiedzieć, niż zrobić, szczególnie w trudnej sytuacji, ale chciałbym zapamiętać z tego wszystkiego trzy ważne kwestie:

  1. Życie i zdrowie moje i innych ludzi ma większą wartość niż samochód. Warto więc w pierwszej kolejności upewnić się, że nikomu nic się nie stało.
  2. Złość i gniew nie pomagają rozwiązać zaistniałej sytuacji, mogą jedynie ją przedłużyć i utrudnić.
  3. Reagując spokojnie mogę pośrednio wpłynąć na innych ludzi łagodząc negatywne emocje i poczuć radość z pomocy innym.

Warto też przygotować się mentalnie na przyszłe zdarzenie przez opisanie pewnej „procedury” postępowania. Znacząco zwiększa to szanse na to, że w razie wypadku zachowamy się inaczej niż zazwyczaj.

Dla siebie obmyśliłem taką procedurę. Jeżeli znajdę się w podobnej sytuacji wykonam następujące kroki:

  1. Upewnię się, że mi oraz moim pasażerom nic nie jest (jeżeli coś się dzieje wzywam karetkę).
  2. Zanim wyjdę z samochodu dam chwilę moim emocjom „poszaleć”, ale nie będę ich podsycać szukając winnych. Wszelkie negatywne myśli o winie i np. spóźnieniu wygaszam.
  3. Po tej chwili ustalam co chcę dalej zrobić.
  4. Wysiadam, podchodzę do samochodu, który mnie uderzył (lub ja uderzyłem w niego) i pytam się czy nic nikomu się nie stało (jeżeli coś się dzieje wzywam karetkę).
  5. Jeżeli wina jest bezsporna, wypełniamy oświadczenie. Jeżeli nie zgadzamy się co do odpowiedzialności za spowodowanie wypadku, wzywamy policję.
  6. Odjeżdżam (jeżeli samochód nie jest zbyt uszkodzony, jeśli jest wzywam pomoc drogową) lub czekam na policję.

Jeżeli takie zdarzenie będzie miało miejsce, będę przygotowany. Na samo wydarzenie całkowitego wpływu nie mam (mogę jedynie zmniejszyć prawdopodobieństwo jego wystąpienia jeżdżąc ostrożnie), natomiast na to, którą reakcję wybiorę wpływ mam. Nawet jeżeli na początku się wścieknę, mogę w każdej chwili ograniczyć moją złość. Nie mówię, że możemy złość łatwo zatrzymać, bo emocja ta może rozpędzić się jak przysłowiowy słoń i musi się „wybiegać” zanim się zatrzyma. Możemy jednak ograniczyć działanie złości nie dając jej paliwa w postaci określonych myśli dotyczących winy drugiej osoby, użalania się nad swoim losem, tworzenia scenariuszy negatywnych sytuacji.

Jeśli macie jakieś patenty na zachowanie spokoju po stłuczce albo innym stresującym zdarzeniu to podzielcie się proszę w komentarzu. Może dodam coś jeszcze do mojej listy 🙂

 

Jacek

  • Dobrze, że trafiłam na ten post! I tak, masz racje, najsensowniej zachować w takiej sytuacji spokój. Chyba sobie wydrukuję takie oświadczenie i będę wozić w torebce 🙂

    • Jacek

      Ciesze się, że mogłem pomóc 🙂

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl
 
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do wolności od lęku poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Zapisz się na nasz newsletter i pobierz materiał ekstra
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie newsletter i naszą ofertę
Zapisanie się na newsletter poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby pobrać materiał ekstra do postu.
Osoby już zapisane na newsletter również mogą go pobrać wpisując swoje imię i adres e-mail
Zapisz się na nasz newsletter i odblokuj dostęp
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie newsletter i naszą ofertę
Zapisanie się na newsletter poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby odblokować dostęp do treści.
Jeżeli już jesteś zapisany/a na newsletter podają swoje imię i adres e-mail a system zapamięta Twoje dane.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.