Jak sprawić, że święta będą spokojne?
8 grudnia 2016
Możesz być pewien, że to już ostatnie takie święta
22 grudnia 2016

Moja przygoda z uważnością

Zanim stałem się stoikiem poszukiwałem różnych sposobów opanowania własnych myśli i emocji. Czytałem artykuły, kupowałem i wręcz pochłaniałem kolejne książki, czasem całymi seriamiJ. Miałem kilka fascynacji różnymi pozycjami myśląc, że nareszcie znalazłem tę właściwą metodę i w końcu poskromię moje myśli.

Po próbach testowania i wdrażania okazywało się jednak, że nie przetrwały one próby czasu i nie sprawdzały się jako jedyna „recepta”. Każda jednak zostawiała we mnie coś interesującego: ćwiczenie, myśl, podejście.

Jedną z takich metod, których próbowałem była uważność (mindfulness).

Na początek muszę uprzedzić, że wszystko co niżej napiszę jest moją subiektywną opinią. Każda osoba jest inna i może całkowicie inaczej odbierać opisywane podejście. Jest spore grono osób, którym uważność bardzo odpowiada i z niej uczynili oś swojej pracy nad sobą. Moją intencją nie jest podważanie skuteczności jej działania, a podzielenie się swoimi refleksjami z jej stosowania.

 

Kiedy pierwszy raz zetknąłem się z książką „Uważność” Ronalda D. Siegela byłem pod wrażeniem. Pomyślałem, że nareszcie ktoś pisze konkretnie o co chodzi, a co najważniejsze proponuje bardzo dużo ćwiczeń. Książka ta składa się głównie z ćwiczeń i to jest jej największa zaleta.

Jeszcze wcześniej próbowałem zacząć medytować, ale nie wiedziałem jak się za to zabrać. Dopiero, gdy zetknąłem się z tą książką, poczułem o co chodzi z tą całą uważnością i medytacją.

No dobrze, ale co to właściwie jest ta uważność?

Dla lepszego zobrazowania posłużę się cytatem autora wspomnianej już książki „Uważność”.

<<Co mam na myśli, mówiąc „uważność”? Nie odnosi się to do szczególnego stanu umysłu (takiego jak na przykład bycie spokojnym czy wesołym) ani też jego zawartości (jak na przykład pozytywne myśli lub uczucia). Chodzi raczej o szczególny stosunek do każdego doświadczenia niezależnie od tego, jakie ono jest. Trudno przekazać to słowami, gdyż uważność jest stosunkiem niewerbalnym. Niemniej jednak słowa mogą skierować w stronę uważności i mogą nauczyć ją kultywować.

Tymczasowa definicja uważności, która mnie i moim kolegom wydaje się najbardziej przydatna, brzmi: „Uważność to świadomość bieżącego doświadczenia i jego akceptowanie”>>

Zapewne wiele metod, filozofii, podejść podpisałoby się pod taką definicją. Różnice pojawiają się w sposobie dochodzenia do takiego stanu. W uważności są to różnego rodzaju medytacje. Z zapałem zabrałem się więc za praktykowanie ćwiczeń medytacyjnych. Ponieważ jestem gadżeciarzem (aczkolwiek staram się ograniczać moje zapędy), kupiłem sobie na początek specjalną poduszkę do medytacji (z łuską gryki w środku czy jakoś tak) i dywanik, bo było mi zimno, gdy siedziałem na podłodze. Tak wyposażony zacząłem medytować wg. opisanych w książce ćwiczeń.  Pierwsze reakcje były bardzo pozytywne, uradowany stwierdziłem, że to działa!

Jak to wyglądało u mnie w praktyce?

Na początku uczyłem się tego, jak skupić się na oddechu. Zwlekałem się z rana z łóżka 15 min wcześniej, siadałem i oddychałem. Oczywiście na początku często odpływałem myślami od oddychania lub przysypiałem. Z czasem jednak okresy skupiania się na oddechu były dłuższe. Czułem wtedy jak rozluźniają mi się mięśnie karku. Wcześniej nie zdawałem sobie w ogóle sprawy z tego, że są napięte!

Próbowałem też medytacji w bardziej niestandardowym formach, np. podczas spacerów, skupiając się na krokach lub otoczeniu, przyglądając się uważnie drzewom po drodze. To również dawało wytchnienie i było bardzo przyjemne. Bardzo ciekawym doświadczeniem była medytacja z jedzeniem. Zadziwiłem się jak dużo smaków można poczuć podczas prostego posiłku.

Realizując te wszystkie ćwiczenia, po raz pierwszy zobaczyłem jak spięty jestem na co dzień, przejmując się różnymi sprawami. Świadomość niepokoju w ciele pozwalała mi dostrzec w jaki sposób różne lęki oddziaływują na ciało.

Jak dokładnie wyglądały takie ćwiczenia? Niżej opisałem kilka przykładów tego, jak ja je wykonywałem, bazując na propozycjach  z „Uważności” Ronalda D. Siegela.

Medytacja oddechowa

Siedząc wygodnie na krześle, poduszce, podłodze skupiałem się na oddechu. Obserwowałem  jak powietrze wędruje przez nos do płuc, a dwutlenek  węgla z płuc przez nos na zewnątrz. Oddychałem normalnie, nie robiłem głębokich oddechów jak u lekarzaJ  Oberwałem unoszenie się brzucha i klatki piersiowej. Myśli mi wciąż gdzieś uciekały – to nic, spokojnie wracałem do skupienia się na oddechu, gdy tylko to zauważyłem.  Obserwowałem tak oddech 20-30 min.

Medytacja w ruchu

Ja wykonywałem je podczas spacerów, trochę modyfikując opis z książki. Najpierw skupiałem się przez chwilę na oddechu, a następnie uważnie przyglądałem się każdemu krokowi jaki robiłem, jak podnoszę nogę i stawiam stopę, najpierw jedną, potem drugą i tak przez kilka minut. Gdy myśli zaczynały gdzieś błądzić spokojnie sprowadzałem je ponownie do skupienia się na moich krokach.  Robiłem tak przez 15- 20 min.

Czasem przechodziłem do medytacji z naturą, przyglądając się dokładnie chmurom, drzewom, ulicy, chodnikowi, całemu otoczeniu, ale bardzo dokładnie i powoli. Starałem się dostrzec jaki dana rzecz ma kształt, z czego jest złożona, jaki ma zapach, jak się porusza itp.

Medytacja z jedzeniem

Siadałem do stołu z talerzem jedzenia. Przez chwilę skupiałem się na oddechu. Później przyglądałem się posiłkowi: z czego się składa, jak przygotowane zostały jego składniki,  jak są ułożone. Następnie powoli wkładałem kęs do ust i odkładałem sztućce. Powoli przeżuwałem skupiając się na smaku jedzenia, fakturze, zapachu. Powtarzałem tę sekwencję kilka razy, skupiając się na każdej czynności.

Świadomość niepokoju w ciele

Gdy zaczynałem odczuwać lęk lub niepokój siadałem w spokojnym miejscu i skupiałem się przez chwilę na oddechu. Następnie obserwowałem ciało: co się z nim działo, jaki miałem oddech, które mięśnie się napinały, czy serce biło szybciej. Obserwowałem czy moje odczucia są stałe czy się zmieniają. Nie analizowałem skąd się biorą, po prostu obserwowałem je.

 

Generalnie była to fajna przygoda, ale dla mnie efekt spokoju i wyciszenia był zbyt krótkotrwały. Kończył się zazwyczaj w momencie wejścia do biura, gdy wracałem do moich codziennych problemów. Brakowało mi w tym podejściu elementu mierzenia się moimi sprawami, medytacje stały się pewnego rodzaju azylem, w którym się chroniłem, ale z którego musiałem wyjść.

Nie twierdzę bynajmniej, że dogłębnie poznałem uważność. Poznałem ją na tyle, żeby dla samego siebie stwierdzić, że to co proponuje mi nie wystarcza i że nie będę w tę metodę wchodzić głębiej.

 

Co mi zostało z doświadczeń z uważnością?

  • skupianie się na oddechu, gdy chcę uspokoić emocje (to znacznie lepsze niż liczenie do 10 🙂 )
  • umiem uważniej przyglądać się światu podczas spaceru (zerwałem z zatapianiem się w myślach i niedostrzeganiem tego, co dzieje się wokół mnie)
  • czasem kontempluję sobie jedzenie
  • lepiej zauważam to, kiedy i w jaki sposób emocje pojawiają się w ciele

 

Na koniec mam pewną refleksję.

Próbowałem wielu metod pracy z umysłem, szukając tej „właściwej”. W końcu jednak nadszedł w moich poszukiwaniach moment, w którym powiedziałem sobie, że nie można szukać w nieskończoność i zdając sobie sprawę z tego, że idealne rozwiązania nie istnieją. Stwierdziłem, że już czas wybrać metodę, która będzie osią mojej pracy nad sobą. Wybrałem stoicyzm i podejrzewam (pewności nie mam), że ta moja deklaracja jest jednym z powodów dla którego ta filozofia tak dobrze na mnie działa. Jesteśmy istotami stadnymi, nawet najwięksi indywidualiści potrzebują identyfikacji z grupą. Prawdopodobnie dlatego określenie przynależności do grupy osób praktykujących jakąś metodę, filozofię, podejście do życia działa bardzo motywująco. Wybór ten nie zabrania oczywiście czerpania inspiracji z innych metod – nie jest to religia:)

Jeżeli więc spodobała Ci się uważność wypróbuj proponowane przez nią rozwiązania. Może to ona będzie osią Twojej pracy nad sobą.

Jacek

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl
 
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do wolności od lęku poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Zapisz się na nasz newsletter i pobierz materiał ekstra
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie newsletter i naszą ofertę
Zapisanie się na newsletter poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby pobrać materiał ekstra do postu.
Osoby już zapisane na newsletter również mogą go pobrać wpisując swoje imię i adres e-mail
Zapisz się na nasz newsletter i odblokuj dostęp
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie newsletter i naszą ofertę
Zapisanie się na newsletter poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby odblokować dostęp do treści.
Jeżeli już jesteś zapisany/a na newsletter podają swoje imię i adres e-mail a system zapamięta Twoje dane.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.
Aby obejrzeć webinar podaj imię i email
Podane dane są u nas bezpieczne, będziemy wysyłać Ci tylko i wyłącznie naszą ofertę
Zapisanie się na listę oczekujących na kurs 21 kroków do życia ze spokojem poprzez podanie adresu email jest dobrowolne, jest jednak wymagane aby uzyskać dostęp do uczestnictwa w webinarze.
Wpisując adres email wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych do celów marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) , a także wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych środkami komunikacji elektronicznej wysyłanymi przez zespokojem.pl markę firmy Startup Management Jacek Sańko, Os. Kalinowe 5B/9, 62-090 Rokietnica.